Зарубежная фантастика

Различные книги в жанре Зарубежная фантастика

Skald tom 1 Karmiciel kruków

Łukasz Malinowski

Walka jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie… X wiek, Skandynawia. Nastały ponure czasy. Lokalni władcy walczą o władzę i bogactwa, chrześcijańscy misjonarze z miernym skutkiem próbują wprowadzać nową wiarę. Wojownicy wolą wyruszać za morza na łupieżcze wyprawy niż bronić ludności przed demonami i czarownicami. To czas ludzi silnych i walecznych. Takich jak Ainar Skald. Ainara kochają kobiety – i nic dziwnego, gdyż jest waleczny, przystojny, dowcipny, inteligentny, sprytny i obeznany ze sztuką miłosną. Przede wszystkim jednak dlatego, że jest znakomitym skaldem, poetą, którego pieśni są powszechnie znane, a królowie i jarlowie płacą za nie brzęczącym srebrem. W Karmicielu kruków Ainar samolubnie wywoła małą wojenkę, by tylko dla siebie zdobyć pokaźny skarb. Potem schroni się przed krwawą zemstą na Wyspie Lodów, gdzie zmierzy się w pojedynku na pieśni z upiorem draugiem. W końcu wyląduje na Wyspie Irów, a tam opat pewnego klasztoru poprosi go o wyjaśnienie zagadki morderstw dokonywanych przez powabnego kobiecego demona. Przy okazji Skald będzie musiał stawić czoło tajemnicy z własnej przeszłości. "Na świeżym powietrzu Skald dał Haraldowi czas, by ten obejrzał pobojowisko. A było co podziwiać, jeśli ktoś lubował się w rzeziach. Jucha szybko krzepła i wsiąkała w ziemię, przybierając ciemnobrunatny kolor. Martwi kochali się z ziemią w najróżniejszych pozach, dla większości niedostępnych za życia. Z uciętą nogą pod pachą, z głową leżącą na ramieniu, z jelitami obwiązanymi wokół dłoni, z przetrąconymi kręgosłupami, z połamanymi żebrami i z cudzymi stopami w ustach. A ranni jęczeli. W ustach niektórych odgłosy te przeradzały się w błagania o łaskę szybkiej śmierci, w ustach innych – w wezwania bliskich lub przeklinania wrogów. Dwaj konający nadal szarpali się za włosy, jakby nie zdawali sobie sprawy, że wypływa z nich życie. Kruki i wrony, które już podczas bitwy krążyły nad lasem, teraz rozpoczęły ucztę. Nie wszystkie ich dania były martwe. Ci, którzy byli w stanie to robić, odganiali ptaszyska, ale te nigdy nie odlatywały daleko. Stały nieopodal, kręciły głowami z boku na bok, wpatrywały się w ofiary i cierpliwie czekały, aż te staną się zdatne do spożycia." (Fragment powieści) Łukasz Malinowski Rocznik 1983. W 2010 roku obronił na UJ doktorat z historii. Specjalizuje się w historii średniowiecznej Skandynawii. Autor książki "Berserkir i ulfhednar w historii, mitach i legendach" oraz przekładu  "Sagi o Viga-Glumie". Przygotowuje do druku monografię "Heros i łotr. Pogański wojownik w średniowiecznej literaturze Islandii". Publikował w Wiedzy i Życie, Focusie Historia, Mówią Wieki i Nowej Fantastyce. Literacko debiutuje z powieścią "Skald. Karmiciel kruków".

Władca Wilków

Juraj Cervenak

Władca wilków to pierwszy tom opowieści o zemście potomka bogów, wojownika Rogana, wspieranego przez wilka z zaświatów, Gorywałda.
Prawie dziesięć lat walczył w wojnach, które doprowadziły do rozbicia imperium Awarów, rozciągającego się na równinach pomiędzy Dunajem a Cisą. Należał do drużyn słowiańskich książąt, był najemnikiem, walczącym po stronie Karola Wielkiego, służył w szeregach armii bułgarskiego chana Kruma. Czarny Rogan. Osławiony łucznik, bezlitosny pogromca Awarów. Każdy wódz pragnie mieć go po swojej stronie. Działa teraz na własną rękę, zapuszcza się w ciemne, zamieszkane przez duchy i demony lasy za Hronem. Tropi ślady Krwawych Psów – najokrutniejszych awarskich oprawców. Dzięki spotkaniu z wiedźmą Mireną i władcą wilków, Czarnobogiem, szybko się dowie, że jego powołaniem jest nie tylko zemsta za dawno nieżyjących bliskich. Aby sprawdzić, jakie drzemią w nim siły i jakie posłannictwo przypadło mu w spadku po nieznanych dotąd przodkach, będzie musiał udać się do królestwa Moreny, bogini śmierci…
Czarnoksiężnik to znakomita seria, która błyskawicznie wciąga w świat słowiańskich herosów, książąt oraz magii, kapryśnych bogów i żądnych krwi biesów, a wszystko to na tle prawdziwych wydarzeń historycznych.
W przygotowaniu kolejne tomy przygód Rogana i jego wilczego towarzysza.
Juraj Červenák (ur. 1974 r.)  to słowacki pisarz, który mistrzowsko łączy trzymającą w napięciu fantastyczną przygodę z historycznymi detalami. Za serię Czarnoksiężnik otrzymał Nagrodę Akademii Science Fiction, Fantasy i Horroru w kategorii „Najlepsza czeska i słowacka książka roku”. Nareszcie ukazuje się w języku polskim, co więcej w nowej, poprawionej przez autora wersji.

Bohatyr 2 Smocza cesarzowa

Juraj Cervenak

Mroczna, napisana z rozmachem, historyczna fantasy, ukazująca dzieje wczesnośredniowiecznej Rusi. Magia, szczęk mieczy, pogańscy bogowie, zdrada i przeznaczenie, to mieszanka, która długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. Po podbiciu państwa Bułgarów nad rzeką Wołgą kijowski wódz Światosław osiadł na pewien czas w stołecznym Bułgarze i umacnia tu swoją pozycję. Ilja i pozostali bohatyrzy prędko leczą się z wojennych ran, ale siedzą jak na szpilkach. Ich największy wróg, najwyższy kapłan Tugarin, umknął na północ. Światosław zezwala bohatyrom, by ruszyli jego tropem i skończyli z nim raz na zawsze. Drużyna wpada na ślad złoczyńcy w dzikich krainach zamieszkanych przez plemię Czeremisów, ale pogoń się tam nie kończy. Ich nieprzyjaciel zmierza na północ, na ziemie tajemniczych Czudów. Mówi się, że gdzieś w tamtejszych lasach znajduje się wejście do zaświatów, na żelazny most i chronioną czarami wyspę Bujan… Właśnie tam podstępny czarodziej chce wreszcie zyskać zdolności, które zmienią go w półboga. Wyspy strzeże okryta złą sławą księżna – czarownica, którą miejscowi zwą trwożnym szeptem Baba Jaga – „matka węży”. Ilja i jego towarzysze znów będą musieli walczyć ze smoczymi czarami i z mrokiem, który znalazł zdradzieckie serce w ich własnych szeregach… Autor o książce: Książka, za którą otrzymałem nagrodę Mózg Einsteina, przyznawaną przez czytelników. To niezwykłe, jak rozbieżne są opinie na temat tej powieści. W odróżnieniu od „jedynki” i „trójki” Bohatyra, gdzie przeważa historia, tu mamy do czynienia z czystej wody fantasy z duchami, demonami i smokami. Ci, którzy lubią motywy nadprzyrodzone, uważają Cesarzową za najlepszą część trylogii. Ci, którzy preferują bardziej realistyczne podejście do historii, są zdania, że to najsłabszy tom serii.

Na zdrowie

Marcin Hybel

<p>Poznaj świat, w którym było tak błogo, że niektórych aż krew zalewała</p> <p>Masz odwagę wziąć udział w Festiwalu na największego Wydmikufla?</p> <p>W Nogradzie ciężko jest o jakiekolwiek nieszczęście, czy choćby pomniejsze zmartwienie. Bogobój cierpi z tego powodu i pragnie z całego serca by trawiący świat dobrobyt wreszcie się zakończył. Postanawia otwierzyć ludziom oczy na boże istnienie. W osiągnięciu tego stanu nieoczekiwanie pomoże mu zbliżający się Festiwal na największego Wydmikufla Nogradu.</p> <p>W międzyczasie wojmił Alford za pomocą magicznej mikstury próbuje wkupić się w łaski przyszłego teścia, a dwójka emerytowanych łotrzyków dokonuje zuchwałego sabotażu w lochach kasztelana. Czy nieistotne z pozoru działania bohaterów będą zagrożeniem dla misternego planu bogoboja?</p> <p><em><strong>Na zdrowie</strong></em> jest kontynuacją komedii fantasy pt.: Awantura na moście i opowiada dalsze losy przygód bohaterów Nogradu, nad którym bez ustanku ciąży francowata pomyślność.<br /> <strong></strong></p> <p><strong>Marcin Hybel </strong>urodził się w Krakowie w 1980 roku. Ukończył Politechnikę Krakowską na wydziale Inżynierii Środowiska. Jest miłośnikiem różnego typu literatury, w tym fantasy. Od piętnastu lat prowadzi towarzyskie sesje RPG. Jest realistą, ale życie traktuje z przymrużeniem oka.</p>

Awantura na moście

Marcin Hybel

<p>Nograd to średniowieczny gród, w którym było tak błogo, że niektórych aż krew zalewała. Wszak jak długo można było czerpać satysfakcję z wiecznie urodzajnych plonów, tanich artykułów na bazarze, pięknej pogody, sprawiedliwych rządów czy zawsze chętnych małżonek.</p> <p>Wielu wierzyło, że to klątwa. Kara za dawne czyny lub ostrzeżenie przed czymś, co dopiero miało nadejść. Ludziom nie chciało się nawet chodzić do świątyni, bo i po co, a grabieże na gościńcach, jeśli już były organizowane, to raczej z pobudek czysto hobbystycznych.</p> <p>Chytry plan bogoboja Kumara, który miał zachęcić mieszczan do uczęszczania na jego homilie, miłość wojmiła do Aliwii, pogoń kasztelana za sławą oraz rabunek szykowany przez emerytowanych łotrzyków były wydarzeniami, które miały zmienić Nograd raz na zawsze.</p> <p><em><strong>Awantura na moście</strong></em> jako komedia fantasy ma na celu przede wszystkim zapewnić dobrą rozrywkę, ubarwiając nudną i szarą rzeczywistość. Książka jest planowana jako pierwsza część cyklu i ma być niejako satyrą na wieki średnie, świat fantasy, a nawet kwestie wiary i nauki.</p> <p><strong>Marcin Hybel</strong> urodził się w Krakowie w 1980 roku. Ukończył Politechnikę Krakowską na wydziale Inżynierii Środowiska. Jest miłośnikiem różnego typu literatury, w tym fantasy. Od piętnastu lat prowadzi towarzyskie sesje RPG. Jest realistą, ale życie traktuje z przymrużeniem oka.</p>

Ciężki kawałek nieba

Wojciech Raginia

Piekące płatki śniegu próbują nieudolnie zalepić pęknięcia w moim zwichrowanym życiu. Dlaczego od jakiegoś czasu coś bezustannie ląduje na mojej głowie? W Piekle jest to wieczny opad popiołu, na ziemi śnieg, a poza jej horyzontem połamane pióra aniołów. Ignorancja zdaje się na nic, mimo swej ceny i choć okrycie z niej jest na pierwszy rzut oka nieprzemakalne, to ubierając się w nią, trzeba stać w miejscu. Ja nie potrafię, więc moknę. Swoją drogą, zastanawialiście się kiedyś, jak jest w Niebie? Tego wam nie powiem, ale mogę opowiedzieć, co widziałem w Piekle…
Chłopiec o imieniu Gabriel wiedzie pełne sprzeczności, szare, studenckie życie, szukając w nim sensu i odpowiedzi na istotne pytania. Wskutek tragicznego zbiegu okoliczności staje u progu śmierci, lecz okazuje się, że to wcale nie rozwiewa jego wątpliwości… za to ukazuje wielobarwne, potężne spektrum rzeczywistości i połać jego własnych uczuć. W podróży po tym ogromnym, nie zawsze przyjaznym świecie towarzyszy mu na szczęście wierny, choć cyniczny i flegmatyczny przewodnik, na którego grzbiecie przemierza ten Ciężki Kawałek Nieba.

Serce Gryfa

Jastek Telica

Gdyby Wiedźmin mógł mieć syna, nazwałby go kreczownikiem.
W starożytnym klasztorze, położonym obok gwarnej, ludnej i wesołej stolicy żyje kreczownik. Ten młody nowicjusz niezbyt pilnie stosuje się do zaleceń swych mistrzów – starców odpowiedzialnych, mądrych i surowych. Woli bawić się w gronie swych braci uzdrowicieli i wróżbitów. Zaniedbuje, co może, a dobrze mu jak u Pana Boga za piecem. Chce, by tak było zawsze. Ale jego nauczyciele nie.
Widzą, że podupadł, marnieje i zaniedbuje nawet szermierkę. Robią, co mogą, by temu zaradzić. On oczywiście wciąż wolałby odwiedzać rozśpiewane karczmy i wesołe kurtyzany. Dzięki zbiegowi niebywale szczęśliwych przypadków udaje mu się ukończyć nauki. Zostaje kreczownikiem i zaczyna nowe życie oparte na rozprawianiu się z mrowiem straszydeł dręczących pospolitych ludzi.

Wszystko wiecznie przed nami

Lena Claivenrow

Michael Cornerstone i jego wychowanka, mieszkający w ukrytym w chmurach Rose Castle, zostali sobie przeznaczeni na wieki przez świetlistego Rozmówcę znad Kaskady. Tylko oni na całej Ziemi mają w sobie dość miłości i mądrości, by nieustraszenie zwalczać zło, które na przestrzeni wieków przybiera coraz to nową postać. Nadal jednak pozostaje Moronem – uosobieniem ludzkiej głupoty i bezmyślnego okrucieństwa.
Lena Claivenrow, artystka, ma skłonności do mentalnego lądowania w nieistniejącym świecie. Pomaga jej to przetrwać uwierającą, brutalną rzeczywistość. Czy cudem przeżyty wypadek samochodowy w wyniku którego doznała rozległego urazu głowy spowodował u niej trwałe uszkodzenie mózgu? Czemu przypisać uporczywe objawy déja vu, przywodzące coraz silniejsze skojarzenia z życiem, które niemożliwe przecież, żeby się wydarzyło…?
Kim tak naprawdę jest jej wybawca, neurochirurg, profesor Brian Crosentorne?
„ Jest!” – Crosentorne zdecydowanie nacisnął ów blok. Kamienny element z jękiem niewidocznych zawiasów uchylił się w górę. Oczom obu mężczyzn ukazała się sporych rozmiarów, głęboka nisza. Nisza, z której pociągłe dłonie neurochirurga z nieopisanym pietyzmem wyjęły jakiś nieokreślony kształt, owinięty w miękką tkaninę. Usiedli na podłodze. Crosentorne ostrożnie odwinął materiał… – Jaki piękny… – westchnął duch. – Tak… Rzeczywiście jest bardzo piękny i cenny. – Nic dziwnego, że Rock… – Ćśśśś… – stary lekarz przyłożył palec do ust. – Profesorze, gdyby coś… – Wiem, Hipokratesie. I dziękuję. Tym razem, jak mi się wydaje, musimy poradzić sobie sami. – Ale… – Zaufaj mi. To sprawa między mną a nim – w niebieskich oczach uczony dostrzegł stalowy błysk. I bardzo mu się ten błysk spodobał.

Żelazne werble

Tomasz Sadowski